10 lipca 2014

Ksiązkowe portfolio

na potrzeby rekrutacyjne do Warszawy zrobiłem sobie reporterskie portfolio w formie książkowej. Zdjęcia dotyczą zaledwie trzech lat mojej pracy. 40 stron, ponad 40 fotografii, twarda oprawa i dobrej jakości papier (nie fotograficzny). Nastały naprawdę fajne czasy, w których każdy może stworzyć własną publikację fotograficzną za właściwie psie pieniądze. Najlepsze jest to, że książka może być w 100% własnym projektem - wiem, że moja mogłaby być lepsza, ale jak na ,,pierwszy raz'' dramatu nie ma. Obiecałem sobie, że co roku będę robił fotoksiążkę z przeglądem zdjęć z minionych 365 dni. Polecam wszystkim tym co nie chcą się zakopywać tonami odbitek, a jednocześnie chcą swoje cyfrowe kadry przelać na papier. Wiadomo, że fotoksiążka to wynalazek stary jak świat, ale dla mnie to coś nowego i ożywczego - w końcu nie ma to jak zdjęcie do rączki. Wybaczcie jakość, ale od Gifu nie można za wiele wymagać :) 






2 komentarze:

  1. A to gdzie robiłeś? W jakim labie? Kompozycję stron w PSie układałeś?

    OdpowiedzUsuń